| Podatek budowlany

Zakład podatkowy w Niemczech: nieoczekiwany problem polskich firm w 2026 roku

Autorka: dr Katarzyna Styrna-Bartman LL.M. – radca prawny, specjalistka w zakresie prawa delegowania pracowników do Niemiec i reprezentowania firm delegujących w sporach z niemieckimi firmami. Autorka bloga bartmanlegalupdates.com.

Spis treści:

  1. Nieoczekiwany problem polskich firm w 2026 roku
  2. Rozliczenia w Polsce i Freistellungsbescheinigung a stanowisko niemieckiego fiskusa
  3. Cztery lata wstecz? Dlaczego urząd reaguje tak późno
  4. Dlaczego niemiecki fiskus analizuje sprawę dopiero teraz?
  5. Skutki ustalenia zakładu podatkowego
  6. Jakie działania może podjąć przedsiębiorca?
  7. Od czego zacząć?
  8. Pismo z urzędu to nie wyrok – jak przekształcić problem w szansę na lepszą organizację

Nieoczekiwany problem polskich firm w 2026 roku

Z Nowym Rokiem powracamy do jednego z najbardziej problematycznych zagadnień dla polskich firm działających za Odrą – zakładu podatkowego w Niemczech.

W 2026 roku do wielu przedsiębiorców zaczęły trafiać pisma z niemieckich urzędów skarbowych, w których ustalano powstanie zakładu podatkowego w poprzednich latach – często z cofnięciem się nawet do 2022 czy 2023 roku. Dla firm, które przez lata rozliczały się w Polsce i posiadały Freistellungsbescheinigung, jest to ogromne zaskoczenie.

Dlaczego niemiecki urząd skarbowy po kilku latach dochodzi do wniosku, że zakład podatkowy jednak powstał? I czy przedsiębiorca ma realne możliwości obrony?

Rozliczenia w Polsce i Freistellungsbescheinigung a stanowisko niemieckiego fiskusa

Zaczynając od początku. W 2026 roku do niektórych polskich firm zaczęły trafiać zawiadomienia z niemieckich urzędów skarbowych o powstaniu zakładu podatkowego w latach poprzednich – nierzadko z cofnięciem się do 2024 roku, a nawet dalej wstecz.

Gdyby chodziło wyłącznie o rok 2024, problem byłby zazwyczaj łatwiejszy do opanowania. Zdecydowanie prościej jest bowiem „wybronić” jeden rok podatkowy niż dwa czy trzy – a i takie sytuacje w praktyce się zdarzają.

Cztery lata wstecz? Dlaczego urząd reaguje tak późno

Jak to jednak możliwe, że w 2026 roku niemiecki urząd dochodzi do wniosku, iż zakład podatkowy powstał na przykład już w 2022 roku? Przecież to niemal cztery lata wstecz.

W międzyczasie firma składała – samodzielnie lub przy wsparciu biura rachunkowego – rozliczenia za poprzednie lata, otrzymywała Freistellungsbescheinigung, płaciła podatki w Polsce… a tu nagle taki „cios”.

Dlaczego niemiecki fiskus analizuje sprawę dopiero teraz?

Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest najczęściej sposób pracy niemieckiego urzędu skarbowego odpowiedzialnego za weryfikację rozliczeń danej firmy. Mówiąc wprost – dopiero teraz urząd szczegółowo przeanalizował dokumentację, którą przedsiębiorca przekazywał w ostatnich latach w związku z przedłużaniem kolejnych zaświadczeń o zwolnieniu z podatku budowlanego.

Drugą istotną kwestią jest zmiana podejścia do weryfikacji obowiązku podatkowego w Niemczech poprzez prawidłowe stosowanie definicji zakładu podatkowego wynikającej z art. 5 polsko-niemieckiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Kluczowe znaczenie ma tu 12-miesięczny okres wykonywania prac, który nie jest tożsamy z rokiem kalendarzowym. Dotychczasowa praktyka niemieckich urzędów była (i nadal bywa) bardzo zróżnicowana, co prowadziło do licznych nieporozumień co do tego, jak rozumieć definicję zakładu podatkowego i jak faktycznie liczyć te okresy.

Najbardziej zaskoczeni są zazwyczaj przedsiębiorcy, którzy analizowali ryzyko zakładu podatkowego wyłącznie w kontekście 12 miesięcy mieszczących się w jednym roku kalendarzowym. Tymczasem chodzi o coś zupełnie innego.

W praktyce łączony jest czas realizacji projektów w Niemczech na przełomie lat. Jeżeli w ten sposób przekroczony zostanie 12-miesięczny okres wykonywania prac na danym projekcie, niemiecki urząd może ustalić powstanie zakładu podatkowego nie tylko za rok, w którym doszło do przekroczenia tego limitu, lecz również za rok, w którym prace zostały rozpoczęte.

Stąd biorą się sytuacje, w których urząd ustala powstanie zakładu podatkowego nawet za trzy lata wstecz – uznając, że prace na danym projekcie były prowadzone w sposób ciągły na przestrzeni całego tego okresu.

Skutki ustalenia zakładu podatkowego

Otrzymanie takiego pisma z niemieckiego urzędu to ogromny stres – i trudno się temu dziwić. Często podważa ono bowiem wieloletnie rozliczenia podatkowe firmy. Skutek takiego stanowiska jest jednoznaczny: za okres, w którym podatki były płacone w Polsce, powinny one zostać zapłacone w Niemczech.

Jeżeli dodatkowo firma zatrudniała pracowników, również podatek dochodowy od wynagrodzeń pracowniczych powinien – zdaniem urzędu – zostać rozliczony w Niemczech.

Jakie działania może podjąć przedsiębiorca?

Czy przedsiębiorca jest w takiej sytuacji bezbronny wobec działań niemieckiego urzędu skarbowego?

Nie – i to chcielibyśmy wyraźnie podkreślić. W dobrze poprowadzonej sprawie możliwe jest wyjście z tego rodzaju problemów i przekonanie urzędu do swoich racji.

Jakie to racje? W każdej sprawie inne. Z doświadczenia wiemy jednak, że merytoryczna, konsekwentna komunikacja z niemieckim urzędem bardzo często pozwala uniknąć opodatkowania całości dochodów w Niemczech.

Od czego zacząć?

Od dokładnej analizy dokumentów przekazywanych do niemieckiego urzędu w latach poprzednich. Diabeł tkwi w szczegółach. Nierzadko tabele i zestawienia składane do urzędu nie są wypełniane z należytą starannością.

W kolejnym kroku weryfikujemy dokumentację posiadaną przez firmę i ustalamy plan działania. Dobra wiadomość jest taka, że z niemieckimi urzędami można – i warto – dyskutować. Są one bowiem skłonne wysłuchać rzeczowych argumentów.

Pismo z urzędu to nie wyrok – jak przekształcić problem w szansę na lepszą organizację

Otrzymanie nieprzyjemnego pisma z niemieckiego urzędu nie oznacza zatem, że wszystko jest już „stracone”. Wręcz przeciwnie – bardzo często stanowi to punkt wyjścia do bardziej świadomego delegowania pracowników oraz organizowania pracy własnej, pracowników i podwykonawców z uwzględnieniem zasad międzynarodowego prawa podatkowego, w szczególności postanowień polsko-niemieckiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Zobacz jeszcze:

W razie zainteresowania powyższą tematyką, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią lub udziału w szkoleniach organizowanych przez naszą Kancelarię.

Więcej informacji na temat aktualnych szkoleń znajdziecie Państwo w zakładce „Szkolenia”.

O mnie

Dr Katarzyna Styrna-Bartman, LL.M. jest radcą prawnym w BLU Kancelarii Prawnej we Wrocławiu oraz autorką bloga bartmanlegalupdates.com, na którym w przystępny i praktyczny sposób analizuje zagadnienia z zakresu prawa delegowania, europejskiego prawa pracy, międzynarodowego prawa podatkowego, prawa umów i dochodzenia roszczeń w transgranicznych relacjach gospodarczych.  

Specjalizuje się w obsłudze firm prowadzących działalność transgraniczną – w szczególności na styku Polski i Niemiec. Na co dzień doradza przedsiębiorcom w sprawach dotyczących zakładów podatkowych, obowiązków rejestracyjnych, delegowania pracowników, sporów sądowych z niemieckimi firmami, umów handlowych. 

Autorka licznych publikacji branżowych, prelegentka i szkoleniowiec. W swojej pracy stawia na jasny przekaz, konkretne rozwiązania i podejście dostosowane do realnych wyzwań biznesowych.

"Nie piszę o przepisach dla samych przepisów – piszę, żeby pomóc firmom zrozumieć ich konsekwencje w praktyce."

Skontaktuj się ze mną pod adresem 

Katarzyna Styrna-Bartman

Napisz do nas

    Napisz do nas

      Zapisz się do newslettera

      Zapraszamy do zapisu

      BLU Kancelaria Prawna
      Przegląd prywatności

      Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.