
Delegowanie w 2026 roku – co nas czeka?
Autorka: dr Katarzyna Styrna-Bartman LL.M. – radca prawny, specjalistka w zakresie prawa delegowania pracowników do Niemiec i reprezentowania firm delegujących w sporach z niemieckimi firmami. Autorka bloga bartmanlegalupdates.com.
Spis treści:
- Co to oznacza dla firm delegujących?
- A co będzie najważniejszym elementem kosztowym delegowania w 2026 roku?
- Co więc warto zrobić, aby rok 2026 był bezpieczny dla firmy delegującej do Niemiec?
- Delegowanie w perspektywie krajowych przepisów
- Coraz częstsze kontrole i życzenia na 2026
- Szukając własnego stylu: delegowanie między Instagramem a podcastem
Wbrew pozorom, przewidywania na rok 2026 wyglądają całkiem optymistycznie dla delegowania do Niemiec, mimo iż ogólny klimat w gospodarce światowej i niemieckiej wcale nie nastraja pozytywnie.
IMK, czyli Institut für Makroökonomie und Konjunkturforschung (IMK) Hans-Böckler-Stiftung opublikował na swojej stronie 7 stycznia 2026 roku raport, który prognozuje, że niemiecki PKB w 2026 r. wzrośnie ok. 1,2%, a to głównie dzięki impulsom: specjalnego funduszu na infrastrukturę, czy też zwiększonym wydatkom obronnym.
Co to oznacza dla firm delegujących?
Przede wszystkim rośnie szansa na kontrakty w infrastrukturze (kolej/drogi/sieci, obiekty publiczne), energetyce (sieci, OZE, modernizacje), i tym samym także częściowo w łańcuchach dostaw dla przemysłu. Oczywiście ten optymizm trzeba trochę ostudzić, ponieważ Niemcy są jednak w „krytycznym punkcie”, który wpływa na przykład na spadek produkcji przemysłowej, a to zawsze oznacza pewną zmienność i niepewność. Patrząc jednak na prognozy, projekty realizowane ze środków publicznych powinny napędzić niemiecką gospodarkę. Będzie więc miejsce i dla dużego biznesu i dla firm, które zajmują się wszelkiego rodzaju usługami technicznymi (elektryka, hydraulika, spawalnictwo, wentylacje, klimatyzacje, budownictwo).
A co będzie najważniejszym elementem kosztowym delegowania w 2026 roku?
Oczywiście tym kosztem będzie płaca minimalna. Od 1 stycznia 2026 r. ustawowa płaca minimalna w Niemczech wzrosła do kwoty 13,90 euro/h (a od 1 stycznia 2027 r. będzie wynosić 14,60 euro/h). W niektórych branżach, na przykład elektromonterskiej, obowiązują wyższe stawki branżowe.
Można się spodziewać, że również kontrole celne będą w Niemczech częstsze. Obserwujemy ten trend już od 2025 roku.
Co więc warto zrobić, aby rok 2026 był bezpieczny dla firmy delegującej do Niemiec?
Warto przeliczyć stawki w umowach od 01.01.2026 r. pod kątem 13,90 euro za godzinę i ewentualnych stawek branżowych, a także zainteresować się swoimi podwykonawcami, na jakich zasadach działają, i czy legalnie zatrudniają swoich pracowników. W razie stwierdzenia nieprawidłowości, coraz częściej niemiecki Zoll kieruje zarzuty nie tylko bezpośrednio do zarządu spółki kontrolowanej, ale i osób zasiadających w zarządzie spółek kontrahentów zlecających prace na terytorium Niemiec. Mówimy tutaj wówczas o tzw. Beihilfe, czyli pomocnictwie, znanym także w polskim prawie karnym.
Cały czas należy pamiętać o zaświadczeniach A1 dla pracowników delegowanych oraz zgłoszeniach pracowników do portalu Meldeportal-Mindestlohn.de, jeżeli firma podlega pod branżę podlegającą obowiązkowi zgłoszenia. Nie zapominamy o Soka – Bau, czy też zwolnieniu z podatku budowlanego, tam gdzie to konieczne. Pamiętamy o klauzuli 183 dni i zakładzie podatkowym w Niemczech.
Rok 2026 rok ma szansę być dobrym rokiem dla firm delegujących, gdyż przyniesie nowe szanse dla biznesu, pewną formę „odbicia” się od trudnych lat. Jednocześnie może to być rok, w którym kontrole ze strony Zollamtu będą częstsze. Warto więc poświęcić trochę uwagi temu, jak delegujemy, czy prowadzimy prawidłowo dokumentację, czy płacimy płacę minimalną, a nasi pracownicy posiadają wymagane zezwolenia na pracę, jeżeli delegujemy tzw. obywateli państw trzecich.
Delegowanie w perspektywie krajowych przepisów
Z naszej perspektywy krajowej, wobec przynajmniej tymczasowego zawieszenia reformy inspekcji PIP i planów rządu, aby urzędnik PIP mógł jednostronnie i arbitralnie zadecydować o tym, aby umowa zlecenia albo B2B stała się umową o pracę, firmy delegujące mogą być względnie spokojne.
Wielu przedsiębiorców miało obawy, jak wspomniana reforma wpłynie na ich biznes, zwłaszcza że umowy zlecenia są w delegowaniu powszechne i co więcej, uważam, że są akurat w delegowaniu bardzo potrzebne. Dlaczego? To proste. Pracownik albo zleceniobiorca delegowany do Niemiec, nabywa na terytorium Niemiec z racji samego faktu delegowania na podstawie unijnej Dyrektywy 96/71 (wszystkie delegowania obywają się na tej podstawie prawnej, także podróże służbowe, o czym pisaliśmy już na blogu) uprawnienia pracownicze na terytorium Niemiec, które chronią osoby delegowane w zakresie praw pracowniczych takich jak czas pracy, urlopy, wynagrodzenie, dodatki do nadgodzin, bhp, czy też wynagrodzenie minimalne.
Pogodzenie zaś polskiej umowy o pracę na prawie polskim z realiami prawa niemieckiego, to karkołomne zadanie, o czym wie każdy, kto delegował lub deleguje pracowników za granicę w ten sposób. Umowa zlecenia w delegowaniu gwarantuje pełne ubezpieczenie w Polsce, jeżeli zleceniobiorca ma być zgłoszony do ubezpieczenia w Polsce w oparciu o zaświadczenie A1, a jednocześnie ochronę pracowniczą na terytorium tego państwa, gdzie praca jest wykonywana. Wydaje się to być dobrym i słusznym rozwiązaniem, którego też dotychczas żaden urząd „zaangażowany” w delegowanie (US, PIP, ZUS, Zollamt, Bundesagentur w Düsseldorfie, Finanzamt) nie kwestionował. Jakie jest więc uzasadnienie dla komplikowania czegoś, co już jest bardzo trudne, czyli dodatkowego utrudniania biznesu, który daje pracę… po prostu.
W przypadku delegowań, nadal zarobki zagraniczne są częstokroć bardziej atrakcyjne niż te krajowe, a poza tym, o czym się mało mówi, firmy delegujące dają pracę tym osobom, które mieszkają częstokroć na obszarach o znacznie utrudnionym dostępie do rynku pracy. I na tym skończę…
Coraz częstsze kontrole i życzenia na 2026
W Nowym Roku 2026 życzę wszystkim firmom delegującym spokojnego prowadzenia biznesu, z pomocą najlepszych pracowników, z uczciwymi i wypłacalnymi kontrahentami w Niemczech, przy akompaniamencie życzliwych i pomocnych urzędników. Pamiętajmy o tym, że nawet jeżeli przychodzi kontrola do firmy, to w większości kontrole kończą się pozytywnie, a ewentualne błędy, uczą na przyszłość. Nie należy się niepotrzebnie denerwować i wpadać w panikę, nawet jeżeli kontrola zapowiada się na początku groźnie. Mówię to z perspektywy radcy prawnego, który już niejedną kontrolę urzędową ma za sobą.
Życzę Państwu również uważności w rozpoznawaniu tych treści w Internecie, które są wartościowe, i omijaniu tych, które wprowadzają w błąd (mam na myśli oczywiście delegowanie).
Podsumowując zaś rok 2025 w naszej Kancelarii, upłynął on pod znakiem kontroli, których było wyjątkowo dużo w porównaniu z latami poprzednimi. Zastanawiałam się nad przyczyną tego „trendu”, i doszłam do wniosku, że szczęśliwie na ten moment nie dzieją się na świecie (odpukać) żadne kryzysy, typu uchodźczy, COVID, wojna na Ukrainie, które odciągały uwagę urzędów od bieżących spraw.
Szukając własnego stylu: delegowanie między Instagramem a podcastem
Rok 2025 był dla naszej Kancelarii rokiem, w którym stawialiśmy pierwsze kroki na Instagramie, co było ogromnym wyzwaniem dla mnie, osoby jednak urodzonej w poprzednim wieku. Staraliśmy się wypracować nasz „styl”, ale przyznam, że utknęłam… w algorytmach, którym nie jestem w stanie sprostać. Kto nas widział na IG, albo dopiero nas zobaczy, na pewno odgadnie, że nasze rolki, czy też reelsy, nie są do końca instagramowe, gdyż za mało się w nich dzieje, a ja może jestem na nich zbyt spięta (mimo wszelkich starań, aby wyszło jak najlepiej). Zdecydowanie łatwiej jest mi się komunikować ze światem przez naszego „starego” bloga, który w tym roku będzie obchodził swoje 10 Urodziny (kiedy to minęło😊).
Niemniej nie poddajemy się i dalej szukamy naszego miejsca i sposobu, aby móc pokazywać Wam prawo delegowania takim jakie ono jest, czyli wcale nie takim strasznym jak je się pisze, ale jednak wymagającym pewnej uwagi i należnego mu skupienia.
Będziemy nadal publikować na Instagramie, jeżeli ktoś będzie chciał nas oglądać, ale w Nowym Roku chcemy ruszyć z podcastami o delegowaniu i nie tylko, które chyba dają nam większe możliwości wyrazu niż kilkusekundowe rolki.
Mam więc nadzieję, że do zobaczenia w „realu” albo może gdzieś w przestrzeni Internetu.
Dobrego, spokojnego Roku.
W razie zainteresowania powyższą tematyką, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią lub udziału w szkoleniach organizowanych przez naszą Kancelarię.
Więcej informacji na temat aktualnych szkoleń znajdziecie Państwo w zakładce „Szkolenia”.
O mnie
Dr Katarzyna Styrna-Bartman, LL.M. jest radcą prawnym w BLU Kancelarii Prawnej we Wrocławiu oraz autorką bloga bartmanlegalupdates.com, na którym w przystępny i praktyczny sposób analizuje zagadnienia z zakresu prawa delegowania, europejskiego prawa pracy, międzynarodowego prawa podatkowego, prawa umów i dochodzenia roszczeń w transgranicznych relacjach gospodarczych.
Specjalizuje się w obsłudze firm prowadzących działalność transgraniczną – w szczególności na styku Polski i Niemiec. Na co dzień doradza przedsiębiorcom w sprawach dotyczących zakładów podatkowych, obowiązków rejestracyjnych, delegowania pracowników, sporów sądowych z niemieckimi firmami, umów handlowych.
Autorka licznych publikacji branżowych, prelegentka i szkoleniowiec. W swojej pracy stawia na jasny przekaz, konkretne rozwiązania i podejście dostosowane do realnych wyzwań biznesowych.
"Nie piszę o przepisach dla samych przepisów – piszę, żeby pomóc firmom zrozumieć ich konsekwencje w praktyce."
