
Delegowanie do Niemiec w 2026 roku – wiza Vander Elst czy paszport biometryczny? Najnowsze orzecznictwo
Autorka: dr Katarzyna Styrna-Bartman LL.M. – radca prawny, specjalistka w zakresie prawa delegowania pracowników do Niemiec i reprezentowania firm delegujących w sporach z niemieckimi firmami. Autorka bloga bartmanlegalupdates.com.
Spis treści:
- Delegowanie do Niemiec w 2026 roku – nowe realia
- Paszport biometryczny a praca w Niemczech – stanowisko sądu
- Art. 6 kodeksu granicznego Schengen w praktyce
- Kontrola Zollamt lub audyt kontrahenta – realne ryzyko
- Wiza Vander Elst a delegowanie obywateli państw trzecich
- Dlaczego delegowanie bez wizy zostało zakwestionowane?
- Fikcyjne delegowanie – kiedy sąd mówi „nie”
- Wnioski praktyczne na 2026 rok
- Sekcja FAQ
Delegowanie do Niemiec w 2026 roku – nowe realia
Rok 2026 przynosi kolejne wyzwania dla firm delegujących pracowników do Niemiec, zwłaszcza obywateli państw trzecich. Najnowsze orzecznictwo niemieckich sądów oraz praktyka kontroli Zollamt pokazują wyraźnie, że delegowanie bez wizy Vander Elst lub wyłącznie na podstawie paszportu biometrycznego może wiązać się z poważnymi konsekwencjami prawnymi – nie tylko dla pracodawcy, ale również dla niemieckiego kontrahenta.
Zacznijmy od początku. Po pełnym wrażeń roku 2025, kiedy z miesiąca na miesiąc przybywało kontroli Zollamtu u Klientów naszej Kancelarii, a wraz ze współpracującą w Niemczech kancelarią nie nadążaliśmy z pisaniem odwołań i skarg do sądów administracyjnych, w końcu przyszedł pierwszy wyrok niemieckiego sądu…
Paszport biometryczny a praca w Niemczech – stanowisko sądu
Nie mogę powiedzieć, aby wyrok ten, a raczej jego uzasadnienie nie zrobiło na mnie wrażenia. Niemiecki sąd wykazał się dogłębną znajomością prawa europejskiego, w tym Konwencji Schengen oraz Kodeksu granicznego Schengen i już na tej podstawie „z góry” skreślił możliwość pobytu i zatrudnienia tzw. obywateli państw trzecich w Niemczech na podstawie paszportu biometrycznego. Dlaczego?
Art. 6 kodeksu granicznego Schengen w praktyce
Podjęcie zatrudnienia na terytorium Niemiec w ocenie sądu jest równoznaczne z naruszeniem warunków korzystania z paszportu biometrycznego określonych w art. 6 ust. 1 kodeksu granicznego Schengen. Jednym bowiem z warunków legalnego pobytu w Niemczech obywateli państw trzecich na podstawie wspomnianego paszportu biometrycznego jest posiadanie wystarczających środków utrzymania. Podjęcie pracy niejako automatycznie „kasuje” uprawnienia pobytowe wynikające z posiadania paszportu biometrycznego. Dla wielu firm, które w ten właśnie sposób delegują swoich pracowników do Niemiec, może to być zaskoczenie. Nigdzie bowiem nikt wprost nie powiedział ani nie napisał, że w ruchu bezwizowym w procedurze delegowania nie można pracować. A jednak nie można i sąd definitywnie wyraził swoje zdanie na ten temat, wywodząc ten właśnie wniosek a contrario z art. 6 ust. 1 pkt c kodeksu granicznego Schengen. Czy można z tym dyskutować?
Sądzę, że tak, a to choćby dlatego, że niejednokrotnie ten sam Zoll (może ewentualnie inna jednostka) kontrolował w Niemczech osoby przebywające na podstawie paszportu biometrycznego i nie stanowiło to problemu, chyba że dana osoba przekroczyła 90 dni w ramach 180 dniowego pobytu. Przekroczenie o każdy kolejny dzień było już problemem, ale nie sam fakt paszportu biometrycznego. Wyrok ten daje jednak pewną wskazówkę, czego należy się wystrzegać w procesach rekrutacyjnych, aby spać spokojnie.
Kontrola Zollamt lub audyt kontrahenta – realne ryzyko
Problem delegowania tzw. obywateli państw trzecich na podstawie paszportów biometrycznych może powstać nie tylko w razie kontroli Państwa firmy w Niemczech przez Zollamt, ale także w razie audytu legalności działalności firmy w Niemczech przez np. prawników niemieckiego kontrahenta. Pamiętać należy bowiem, że za przypadki nielegalnego pobytu i pracy w Niemczech odpowiada nie tylko zarząd spółki zatrudniającej pracowników, ale także zarząd spółki kontrahenta na zasadzie pomocnictwa. Niestety nie jest to tylko teoria.
Wiza Vander Elst a delegowanie obywateli państw trzecich
We wskazanym orzeczeniu Sąd odniósł się jednak nie tylko do kwestii paszportu biometrycznego, ale i oczywiście wizy Vander Elst, o którą martwią się pracodawcy delegujący swoich pracowników np. Ukraińców do Niemiec.
Jak pewnie niektórzy z Państwa już się domyślili, nasz pracownik z Ukrainy, który pracował w Niemczech, takiej wizy nie miał. Mieliśmy przygotowaną argumentację i na ten wypadek, która już niejednokrotnie okazywała się skuteczna, ale i tym razem sąd znalazł argumenty „przeciwko” legalnemu pobytowi i pracy takiego pracownika w Niemczech bez wizy.
Dlaczego delegowanie bez wizy zostało zakwestionowane?
O ile sąd byłby nawet skłonny uznać nasz wywód prawny, to jednak zauważył luki w stanie faktycznym. Zdecydowanie przeciwko naszemu mocodawcy przemawiał fakt, że pracownik przed wyjazdem do Niemiec pracował tylko kilka dni (a nie na przykład miesiąc), a po powrocie do Polski po wydaleniu go z kraju w ogóle pracy w Polsce nie podjął, lecz wrócił do siebie na Ukrainę. Sądowi nie podobały się także takie szczegóły, jak choćby wskazanie w umowie o pracę jednego adresu zamieszkania i adresu firmy w tym samym miejscu. Trzeba przyznać, że to wszystko nie wzmacnia wiarygodności po stronie „bohatera” naszego wyroku.
Fikcyjne delegowanie – kiedy sąd mówi „nie”
Oczywiście sąd nie powiedział tego wprost, ale między wierszami można było wyczytać, że „delegowanie” nie było do końca delegowaniem, gdyż nie spełniało jego przesłanek. A zatem, co nie zostało wprost powiedziane, ale między wierszami można tak interpretować rozumienie niemieckiego sądu, w tym konkretnym przypadku delegowanie było fikcyjne. Pracownik wykorzystał bowiem ruch bezwizowy i uprawnienie do pracy w Polsce, aby wyjechać na zachód do pracy w oparciu o regulacje prawa unijnego, co jednak w tym konkretnym przypadku okazało się błędem.
Wnioski praktyczne na 2026 rok
Na pewno można z tym wyrokiem i jego tezami dyskutować, ale nie ulega wątpliwości, że niemiecki sąd pokusił się o wnikliwą analizę prawną i uzasadnił swój wywód. Można zasadniczo uznać, że sąd nie miał nic przeciwko naszej argumentacji prawnej, a nawet ją przyjął za słuszną, ale zawiodły w tej sprawie „niuanse”.
Niestety i to należy powiedzieć: delegowanie osób z tzw. państw trzecich wymaga spełnienia wymogów delegowania w ramach wewnątrzwspólnotowego świadczenia usług. Ktoś może zapytać: jak to? To wysyłając pracownika do Niemiec, a nawet uzyskując dla niego zaświadczenie A1, nie deleguję go? Okazuje się, że nie zawsze, ponieważ pamiętajmy o tym, że procedura delegowania nie może służyć ominięciu przepisów o stałym prowadzeniu działalności w Niemczech. Delegowanie zakłada przede wszystkim związek pracownika z zakładem pracy i tymczasowość. Te kwestie są badane przez sąd w podobnym sprawach.
W Nowym Roku 2026 życzę Państwu dobrego i spokojnego delegowania.
✅ Sekcja FAQ
❓ Najczęstsze pytania (FAQ)
Czy paszport biometryczny pozwala na pracę w Niemczech?
Nie. Paszport biometryczny uprawnia wyłącznie do krótkotrwałego pobytu w ruchu bezwizowym. Wykonywanie pracy w Niemczech narusza warunki pobytu określone w art. 6 kodeksu granicznego Schengen.
Kiedy delegowanie do Niemiec może zostać uznane za fikcyjne?
Delegowanie może zostać uznane za fikcyjne, jeżeli pracownik nie jest rzeczywiście związany z polskim pracodawcą, delegowanie nie ma charakteru tymczasowego lub służy obejściu przepisów o stałym prowadzeniu działalności w Niemczech.
Kto odpowiada za nielegalne delegowanie pracowników do Niemiec?
Za nielegalne delegowanie mogą odpowiadać nie tylko zarząd spółki delegującej pracowników, lecz również zarząd niemieckiego kontrahenta – na zasadzie pomocnictwa.
Czy zaświadczenie A1 wystarcza do legalnego delegowania do Niemiec?
Nie zawsze. Uzyskanie zaświadczenia A1 potwierdza podleganie systemowi ubezpieczeń społecznych, ale nie przesądza o legalności pobytu i pracy w Niemczech z perspektywy prawa imigracyjnego.
Zobacz jeszcze:
- Kontrola niemieckiego urzędu celnego w polskiej firmie
- Czy wiza vander elst jest naprawdę potrzebna?
- Czy brak wizy Vander Elst grozi odpowiedzialnością zarządu spółki delegującej do Niemiec?
W razie zainteresowania powyższą tematyką, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią lub udziału w szkoleniach organizowanych przez naszą Kancelarię.
Więcej informacji na temat aktualnych szkoleń znajdziecie Państwo w zakładce „Szkolenia”.
O mnie
Dr Katarzyna Styrna-Bartman, LL.M. jest radcą prawnym w BLU Kancelarii Prawnej we Wrocławiu oraz autorką bloga bartmanlegalupdates.com, na którym w przystępny i praktyczny sposób analizuje zagadnienia z zakresu prawa delegowania, europejskiego prawa pracy, międzynarodowego prawa podatkowego, prawa umów i dochodzenia roszczeń w transgranicznych relacjach gospodarczych.
Specjalizuje się w obsłudze firm prowadzących działalność transgraniczną – w szczególności na styku Polski i Niemiec. Na co dzień doradza przedsiębiorcom w sprawach dotyczących zakładów podatkowych, obowiązków rejestracyjnych, delegowania pracowników, sporów sądowych z niemieckimi firmami, umów handlowych.
Autorka licznych publikacji branżowych, prelegentka i szkoleniowiec. W swojej pracy stawia na jasny przekaz, konkretne rozwiązania i podejście dostosowane do realnych wyzwań biznesowych.
"Nie piszę o przepisach dla samych przepisów – piszę, żeby pomóc firmom zrozumieć ich konsekwencje w praktyce."
