Pandemia Covid-19 a realizacja umów budowlanych na terytorium Niemiec

image_pdfimage_print

Pandemia choroby COVID – 19 mocno wpłynęła na działalność gospodarczą krajowych przedsiębiorców realizujących kontrakty za granicą. W dzisiejszym wpisie chcielibyśmy poświęcić więcej uwagi przedsiębiorcom działającym w branży budowlanej i okołobudowlanej, którzy wykonują umowy w Niemczech i zawierają umowy o roboty budowlane na podstawie niemieckich przepisów, w tym rozporządzenia VOB.

Niestety doświadczenie pokazuje, że okres minionych miesięcy był okresem trudnym dla polskich firm świadczących usługi transgranicznie, które częstokroć z przyczyn od nich niezależnych nie były w stanie realizować terminowo kontraktów. Dlaczego tak się działo? Oprócz lęku o zdrowie pracowników dochodziły ograniczenia administracyjne, wprowadzane najpierw przez polski rząd, a następnie niemiecki.

Doszło do sytuacji, w której każdy przypadek przekroczenia polsko – niemieckiej granicy był związany albo z obowiązkiem odbywania 14 – dniowej kwarantanny w Polsce (dla wracających z Polski) albo z obowiązkami sanitarnymi po stronie niemieckiej. Do tego doszła duża doza niepewności co do faktycznej treści zakazów zwłaszcza na terytorium Niemiec oraz różne praktyki landów w zakresie wymogów sanitarnych. Finalnie polscy pracodawcy musieli zmierzyć się z dużym wyzwaniem, jak w dobie koronawirusa prowadzić interesy z niemieckimi kontrahentami. Czy prawo niemieckie przewidziało dla nich szczególne rozwiązania, aby uchronić naszych działających transgranicznie przedsiębiorców przed karami i wykonaniem zastępczym ze strony niezadowolonych z powodu opóźnień niemieckich inwestorów i firm budowlanych. Odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista.

Siła wyższa

W pierwszej kolejności wskazujemy, że prawo niemieckie (podobnie jak i polskie) przewiduje instytucję siły wyższej, która w orzecznictwie niemieckim rozumiana jest jako zdarzenie zewnętrzne wywołane przez elementarne siły natury lub działania osób trzecich (a więc niezależne od stron danego stosunku umownego), niemożliwe do przewidzenia nawet przy zachowaniu takiego poziomu staranności, którego można by oczekiwać w zależności od okoliczności danej sprawy.

VOB / Vergabe- und Vertragsordnung für Bauleistungen

Wprost na pojęcie siły wyższej powołują się przepisy części B tzw. zasad udzielenia i zawierania umów o roboty budowlane – VOB (niem. Vergabe- und Vertragsordnung für Bauleistungen), gdzie określono, że terminy wykonania prac ulegają przedłużeniu, jeżeli przyczyną utrudnień są siła wyższa lub inne nieuchronne i niezależne od zleceniobiorcy okoliczności. W takim ujęciu obecna sytuacja pandemiczna może teoretycznie zostać uznana za siłę wyższą, jednak decydujące znaczenie w tej kwestii mieć będzie orzecznictwo, którego na ten moment brak. W ocenie niektórych niemieckich prawników sama okoliczność trudności po stronie pracodawcy związanych z zapewnieniem personelu na budowie, np. na skutek obostrzeń po polskiej stronie związanych z odbywaniem kwarantanny przez pracowników po przekroczeniu polsko – niemieckiej granicy, nie jest przejawem tak zwanej siły wyższej. Innymi słowy, to pracodawca powinien zorganizować pracę tak, aby jego pracownicy byli na miejscu…bez względu na sytuację związaną z obostrzeniami administracyjnymi po stronie polskiej. Jednocześnie, przepisy VOB/B nakładają na zleceniobiorcę obowiązek podjęcia możliwie wszystkich działań, które leżą w jego mocy, aby umożliwić kontynuowanie prac mimo zaistniałych utrudnień. Wobec tego, w przypadku ewentualnego sporu sądowego pomiędzy wykonawcą niemieckim a polskim podwykonawcą, sąd badać będzie, czy przyczyną powstałych na danej budowie utrudnień faktycznie jest siła wyższa (np. pandemia Covid-19), a także, czy jedna ze stron swoim zawinieniem nie przyczyniła się do zaistniałych utrudnień.

Behinderungsanzeige

Co istotne, zleceniobiorca, który popadł w opóźnienie w świadczeniu umówionych prac budowlanych, powinien dokonać niezwłocznego zawiadomienia zleceniodawcy na piśmie o zaistniałej sytuacji (niem. Behinderungsanzeige), przede wszystkim przedstawiając w sposób jasny i jednoznaczny zaistniałe utrudnienia, w miarę potrzeby popierając je stosownymi dowodami (np. faktem obowiązywania na terytorium innego kraju regulacji, które uniemożliwiają pracownikom zleceniobiorcy powrót na miejsce świadczenia prac). W przypadku braku zgłoszenia lub zgłoszenia o niewystarczająco dokładnej treści, zleceniobiorca traci prawo powoływania się na zaistniałe utrudnienia, chyba że zarówno fakt ich istnienia, jak i skutek były zleceniodawcy znane.

Na zakończenie wskazać można, że na gruncie wprowadzonych w prawie niemieckim w związku z pandemią rozwiązań, w przypadku tzw. mikroprzedsiębiorców (niem. Kleinstunternehmen) istnieje potencjalna możliwość wstrzymania się przez nich ze świadczeniem usług do dnia 30 czerwca 2020 r. włącznie, jeżeli nie jest to możliwe z uwagi na okoliczności wywołane przez pandemię Covid-19. Z uwagi jednak na fakt, że jest to regulacja sprzed kilku tygodni, która dopiero zaczyna być stosowana, jej skuteczność jest na tę chwilę trudna do przewidzenia.

Autorzy

dr Katarzyna Styrna – Bartman LL.M., radca prawny

Rafał Garus, aplikant radcowski 

Kancelaria Prawna BLU Law & Outsourcing z Wrocławia

Wszystkie prawa zastrzeżone. Tekst jest objęty ochroną prawnoautorską. Kopiowanie i publikowanie bez zgody autorów jest zabronione. 

Udostępnij

Masz pytania do artykułu? Skontaktuj się z nami!

Napisz do nas >

lub skontaktuj się z nami tradycyjnie >


Może Ci się spodobać...