
Jakiego wolisz prawnika – straszącego czy łagodzącego?
Autorka: dr Katarzyna Styrna-Bartman LL.M. – radca prawny, specjalistka w zakresie prawa delegowania pracowników do Niemiec i reprezentowania firm delegujących w sporach z niemieckimi firmami. Autorka bloga bartmanlegalupdates.com.
Spis treści:
- Prawnik, który straszy – i prawnik, który uspokaja
- Na czym naprawdę polega rola prawnika?
- Rozmowa przed problemem i rozmowa po problemie
- Dlaczego dobra relacja z prawnikiem jest tak ważna?
Wyobraź sobie dwie rozmowy z prawnikiem.
W pierwszej słyszysz: „To poważna sprawa. Grożą kary, odpowiedzialność zarządu, a konsekwencje mogą być bardzo dotkliwe”.
W drugiej: „Proszę się nie martwić. Takie sytuacje zdarzają się często i zwykle da się je rozwiązać”.
Po której rozmowie wychodzisz spokojniejszy?
Wielu klientów trafia do prawnika w sytuacji stresującej. Czasem po kontroli urzędu, czasem po otrzymaniu pisma z zagranicznej instytucji, a czasem po prostu dlatego, że coś zaczyna się komplikować w relacji z kontrahentem. I wtedy bardzo szybko okazuje się, że prawnicy różnią się nie tylko wiedzą czy specjalizacją, ale także… sposobem mówienia o problemach.
Prawnik, który straszy – i prawnik, który uspokaja
Są tacy, którzy zaczynają od najczarniejszego scenariusza. Opowiadają o możliwych karach, sankcjach, odpowiedzialności zarządu i wszystkich ryzykach, jakie tylko można sobie wyobrazić. Po takiej rozmowie klient wychodzi z kancelarii z przekonaniem, że sytuacja jest niemal beznadziejna.
Są też prawnicy, którzy reagują zupełnie inaczej. Uspokajają, mówią, że podobne sprawy zdarzają się często, że wiele problemów da się rozwiązać, a część zagrożeń w praktyce wcale się nie materializuje. Po takim spotkaniu klient wraca do pracy spokojniejszy i z poczuciem, że sytuacja jest pod kontrolą.
Który z tych stylów jest lepszy?
Paradoks polega na tym, że oba mogą być jednocześnie potrzebne – i oba mogą być problematyczne, jeśli stosuje się je bez umiaru.
Prawnik, który skupia się wyłącznie na ryzykach, daje klientowi pełny obraz zagrożeń. To ważne, bo w wielu sytuacjach przedsiębiorca rzeczywiście powinien wiedzieć, jakie mogą być konsekwencje jego decyzji. Problem pojawia się wtedy, gdy katalog potencjalnych problemów zaczyna przypominać scenariusz katastroficzny. Zamiast pomóc klientowi podjąć decyzję, taki styl komunikacji potrafi go po prostu sparaliżować.
Z kolei prawnik, który nadmiernie łagodzi sytuację, może stworzyć złudne poczucie bezpieczeństwa. Klient słyszy, że „wszystko da się załatwić” albo że „takie sprawy zwykle kończą się dobrze”. Czasem rzeczywiście tak jest – ale czasem nie. A zadaniem prawnika nie jest uspokajanie za wszelką cenę.
Na czym naprawdę polega rola prawnika?
W rzeczywistości rola prawnika jest trochę inna. Nie polega na straszeniu klienta ani na usypianiu jego czujności. Chodzi raczej o coś trudniejszego: o uczciwe pokazanie sytuacji taką, jaka jest.
To oznacza powiedzenie wprost, gdzie pojawia się ryzyko, ale też gdzie w praktyce istnieje przestrzeń na rozwiązanie problemu. Oznacza oddzielenie realnych zagrożeń od tych czysto teoretycznych. I wreszcie – wskazanie, co można zrobić dalej.
Rozmowa przed problemem i rozmowa po problemie
Z mojego doświadczenia wynika, że potrzeby klientów bywają bardzo różne. W dużej mierze wynikają one z uwarunkowań osobowościowych – każdy z nas inaczej reaguje na niepewność, ryzyko czy konflikt. Różne są także oczekiwania wobec prawnika w zależności od sytuacji, w której klient się znajduje.
Zupełnie inaczej wygląda rozmowa „przed” problemem, a inaczej „po” jego powstaniu.
Przed problemem klient oczekuje od prawnika przede wszystkim wiedzy, kompetencji merytorycznych oraz umiejętności szacowania ryzyka. Ta ostatnia polega w gruncie rzeczy na przełożeniu obowiązujących przepisów – często niejasnych i niedookreślonych – na praktykę ich stosowania. A właśnie ta praktyka stosowania prawa jest kwintesencją pracy każdego prawnika. Im większe doświadczenie w danym obszarze, tym większa szansa na lepsze zrozumienie prawa i bardziej trafne doradztwo.
Dlatego jestem dużą zwolenniczką specjalizacji i trochę żałuję, że w Polsce wciąż nie jest ona standardem.
Wracając jednak do relacji z klientem – sytuacja wygląda inaczej, gdy problem już się pojawił. Klient, który doświadczył kontroli, sporu czy innego rodzaju zagrożenia, często potrzebuje nie tylko wsparcia prawnego. Nierzadko oczekuje również rozmowy bardziej empatycznej, spokojnego przeprowadzenia przez sytuację, która z jego perspektywy bywa bardzo stresująca.
W takiej chwili samo surowe recytowanie przepisów i potencjalnych zagrożeń nie zawsze jest tym, czego najbardziej potrzebuje. Często bywa tak, że uspokajające słowo prawnika – oparte na wiedzy i doświadczeniu – pomaga klientowi odzyskać poczucie kontroli nad sytuacją i spokojniej zmierzyć się z problemem.
Dlaczego dobra relacja z prawnikiem jest tak ważna?
Myślę więc, że styl komunikacji prawnika jest w dużej mierze wypadkową wielu czynników: osobowości prawnika, osobowości klienta, a także doświadczeń, z jakimi obie strony przychodzą do rozmowy.
Jedno jest pewne: dobra współpraca nie opiera się wyłącznie na poprawności merytorycznej prawnika, ale przede wszystkim na dobrej komunikacji między stronami. Pamiętajmy bowiem, że nie tylko klient powinien ufać swojemu prawnikowi – działa to także w drugą stronę.
Sądzę też, że każdy klient powinien „znaleźć” swojego prawnika – takiego, przy którym czuje się bezpiecznie. A poczucie bezpieczeństwa w tej relacji oznacza przede wszystkim przekonanie, że prawnik rozumie naszą sytuację, jest zaangażowany i rzeczywiście chce pomóc.
Temat jest o tyle ważny, że często powierzamy prawnikom sprawy dla nas bardzo istotne – czasem zawodowo, czasem finansowo, a czasem wręcz życiowo. Zbyt duży, chłodny dystans nie pomaga w takiej relacji. Ale nadmierne spoufalanie się również nie służy dobrej współpracy.
Warto też pamiętać o jednej rzeczy. Prawnicy nie są wyłącznie chodzącymi encyklopediami prawa. To także ludzie, którzy każdego dnia mierzą się ze sprawami swoich klientów – z ich problemami, tajemnicami, emocjami, oczekiwaniami i lękami. A to wcale nie jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać.
Zobacz jeszcze:
- Oferta dla zagranicznego kontrahenta – jak bezpiecznie skalkulować koszty delegowania do Niemiec
- Kontrola Zoll w firmie delegującej pracowników – jak się przygotować
- Niemiecki kontrahent nie płaci faktury - co zrobić i jak ograniczyć straty?
O mnie
dr Katarzyna Styrna-Bartman, LL.M. jest radcą prawnym w BLU Kancelarii Prawnej we Wrocławiu oraz autorką bloga bartmanlegalupdates.com, na którym w przystępny i praktyczny sposób analizuje zagadnienia związane z delegowaniem pracowników, europejskim prawem pracy, międzynarodowym prawem podatkowym oraz prawnymi aspektami działalności gospodarczej prowadzonej pomiędzy Polską a Niemcami.
Posiada niemiecki doktorat z prawa uzyskany na Uniwersytecie w Ratyzbonie (Universität Regensburg). Dzięki temu łączy znajomość polskiego i niemieckiego systemu prawnego z praktycznym doświadczeniem w obsłudze przedsiębiorców prowadzących działalność transgraniczną.
Specjalizuje się w doradztwie dla firm działających na rynku niemieckim – w szczególności w sprawach dotyczących delegowania pracowników, obowiązków podatkowych, sporów z niemieckimi kontrahentami oraz przygotowywania i opiniowania umów handlowych w relacjach międzynarodowych.
Na co dzień wspiera przedsiębiorców w analizie modeli prowadzenia działalności w Niemczech, w tym w szczególności w zakresie prawidłowego delegowania pracowników, obowiązków rejestracyjnych oraz relacji z niemieckimi organami administracji.
„Nie piszę o przepisach dla samych przepisów – piszę po to, aby pomóc przedsiębiorcom zrozumieć ich konsekwencje w praktyce.”
W jakich sprawach najczęściej pomagamy przedsiębiorcom
Wsparcie kancelarii najczęściej dotyczy sytuacji takich jak:
- kontrola Zoll w firmie delegującej pracowników do Niemiec,
- pisma z niemieckich urzędów dotyczące delegowania pracowników lub wynagrodzenia minimalnego,
- analiza modeli współpracy z niemieckimi kontrahentami (outsourcing usług czy praca tymczasowa),
- spory z niemieckimi kontrahentami,
- analiza obowiązków podatkowych związanych z działalnością prowadzoną w Niemczech,
- postępowania prowadzone przez niemieckie organy po kontroli.
W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma szybka analiza problemu oraz właściwa strategia działania.
Współpraca międzynarodowa
BLU Kancelaria Prawna współpracuje również z prawnikami z Niemiec oraz doradcami podatkowymi z Polski i Niemiec, co pozwala na kompleksowe wsparcie przedsiębiorców prowadzących działalność transgraniczną.
Jeżeli prowadzisz działalność na rynku niemieckim lub planujesz delegowanie pracowników do Niemiec i potrzebujesz wsparcia prawnego w tym zakresie, zapraszam do kontaktu: .📩
